Podstawowa kara wynosi 100 funtów i jest nakładana od razu po przekroczeniu terminu - nawet jeśli podatnik nie miał podatku do zapłaty lub uregulował go na czas. Jeśli deklaracja nie zostanie złożona przez kolejne trzy miesiące, dochodzi kara w wysokości 10 funtów dziennie, maksymalnie do 900 funtów.
Po pół roku urząd może naliczyć dodatkową sankcję wynoszącą 5 procent należnego podatku lub 300 funtów - w zależności od tego, która kwota jest wyższa. Taka sama kara grozi również po 12 miesiącach opóźnienia.
Osobne konsekwencje dotyczą nieterminowej zapłaty podatku. HMRC może doliczyć dodatkowe 5 procent niezapłaconej kwoty po 30 dniach, następnie po sześciu miesiącach i ponownie po roku. Do zaległości doliczane są także odsetki, przez co całkowity dług może szybko wzrosnąć.
Istnieją jednak sytuacje, w których można uniknąć kary. Podatnik ma prawo do odwołania, jeśli posiada tzw. „reasonable excuse”, czyli uzasadniony powód opóźnienia - na przykład poważną chorobę, nagłe zdarzenie losowe lub awarię techniczną niezależną od jego działań. HMRC rozpatruje takie przypadki indywidualnie.
Eksperci radzą jednak rozwagę. Charlene Young, specjalistka ds. finansów w platformie inwestycyjnej AJ Bell, podkreśla, że nawet przy składaniu odwołania warto zapłacić pierwszą karę. Pozwala to uniknąć naliczania odsetek od samej sankcji, jeśli wniosek zostanie odrzucony.
Osoby, które nie są w stanie jednorazowo uregulować należności, mogą skorzystać z planu ratalnego oferowanego przez HMRC. Najważniejsze -jak podkreślają doradcy - jest szybkie podjęcie kontaktu z urzędem. Ignorowanie korespondencji może jedynie pogorszyć sytuację finansową i doprowadzić do dalszego wzrostu zadłużenia.


